Być człowiekiem
- Toby Keane

- 12 marca 2025 r.
- Czas czytania: 2 minuty
Jako szkoła języka angielskiego przywiązujemy dużą wagę do brzmienia języka. Jak można się spodziewać, bardzo zależy nam na tym, by zachęcać naszych klientów do rozmowy oraz do korzystania z odważnego słownictwa, zwrotów i konstrukcji gramatycznych.
Nasza wyjątkowa lokalizacja sprzyja takim eksperymentom. To miejsce, które porusza serca. Mam tu na myśli to, że bliskość tutejszych pięknych krajobrazów – Oceanu Atlantyckiego, jego niezliczonych barw, smaganych wiatrem drzew tarniny i głogu, a także życzliwość i serdeczność mieszkańców – wszystko to sprawia, że nasi klienci czują się tu swobodnie, co, moim zdaniem, stwarza wyjątkowe warunki do nauki języków.

Uważam, że język to muzyka. Jako muzyk czuję, że często nie da się grać bez pewnych osobliwości; czasami te osobliwości przybierają formę błędów. I choć błędy te mogą być frustrujące, liczy się sama droga. Wierzę, że błędy są nieodłączną częścią tego, czym jest bycie człowiekiem. Jako muzyk zdarza mi się czasem przypadkowo zagrać na niewłaściwej strunie lub w niewłaściwym tonie. Potem następuje korekta. Zaczynam zdawać sobie sprawę, że tak naprawdę nie chodzi mi o perfekcję, ale o jak najlepsze wykonanie, jakie jestem w stanie osiągnąć. Chyba próbuję tu powiedzieć, że kluczowa jest akceptacja. Nie jestem doskonały – wręcz przeciwnie – ale jako muzyk czasami trudno mi być dla siebie wyrozumiałym, gdy pojawia się nieunikniony błąd. Pracuję nad tym. A bycie dla siebie wyrozumiałym jest przydatne – jak wiedzą ci, którzy nas odwiedzili – to bardzo ważna zasada.
W tym tygodniu zajmowaliśmy się literaturą faktu i rozmawialiśmy o rosnącej popularności sztucznej inteligencji. Byłem zarówno zdumiony potęgą i zasięgiem systemów opartych na sztucznej inteligencji, jak i zbulwersowany zagrożeniem, jakie stanowią one dla ludzkiej ekspresji. Rzekoma doskonałość muzyki tworzonej przez sztuczną inteligencję idzie w parze z jej nieodłączną niezdolnością do bycia ludzką. Uważam też, że nigdy nie dorówna ona temu, co autentyczne. Nick Cave pisze o tym niezwykle elokwentnie w książce „The Red Hand Files” i zachęcam was do przeczytanie tej książki.
Uważamy, że w Skool najlepiej jest skupić się na małych grupach dorosłych uczniów. Uważamy również, że angielski podczas spacerów oraz „English with Arts and Culture” są idealnie zaprojektowane, by zachęcać do aktywnej rozmowy o tym, czego doświadczamy: Szlak Wybrzeża Południowo-Zachodniego, roślinność w Trebah, a nawet po zajęciach w The Driftwood Spars lub w Shellfish Beach Deli. Nasze programy mają na celu pomóc naszym klientom w nawiązaniu kontaktu z językiem.
Nie dążymy do doskonałości, lecz staramy się pomóc naszym klientom w doskonaleniu znajomości języka angielskiego. W naszych wysiłkach zmierzających do poprawy mogą pojawić się błędy, ale niewiele osiągniemy, jeśli nie będziemy w stanie zaakceptować faktu, że postęp nie przebiega po linii prostej – a tego sztuczna inteligencja nigdy nie zrozumie.



