początek strony
Wyszukiwanie

Ucieczka od tego wielkiego zgiełku jesienią

  • Autor: Toby Keane
    Toby Keane
  • 11 kwietnia 2023 r.
  • Czas czytania: 3 minuty

Zobaczyć świat w ziarnku piasku

I niebo w polnym kwiecie

Trzymaj nieskończoność w dłoni

I wieczność w jednej godzinie


W świecie gigantycznych korporacji i wszechobecnego wpływu technologii na nasze życie coraz trudniej jest uciec od przyciągania dominującej kultury masowej. Zgodnie z duchem czasów XXIst stolecia postęp jest synonimem ekspansji; zawsze więcej, zawsze większe. Oznaki tego kulturowego imperatywu otaczają nas ze wszystkich stron. Na przykład na drogach obecna moda na SUV-y sprawia, że ci z nas, którzy nadal jeżdżą samochodami o normalnych rozmiarach, odczuwają swego rodzaju uczucie kurczenia się, coś w rodzaju „Kochanie, zmniejszyłem samochód” , którego trudno się pozbyć. Ten sam trend odzwierciedla się również w języku angielskim, gdzie słowo „big” stało się standardowym przedrostkiem dla wszystkiego, co wiąże się ze światem współczesnego handlu: big business, big data, big pharma, big agriculture, big tech itp. Jaka jest więc alternatywa?


Jako miłośnicy języka i literatury szukamy wskazówek w wielkiej sztuce. Cytowane powyżej wersy pochodzą z poezji Williama Blake’a, artysty-wizjonera, który żył w okresie rewolucji przemysłowej w Anglii. Blake był niekonwencjonalnym myślicielem, który skupiał swoją energię umysłową i twórczą na zgłębianiu przestrzeni pomiędzy dominującymi trendami swoich czasów i który dostrzegał cudowność tkwiącą w drobnych rzeczach, a także pouczającą moc świata przyrody, który mamy na wyciągnięcie ręki i tuż pod stopami (dzikie kwiaty i ziarenka piasku). Dziedzictwo tego nacisku na wartość drobiazgów przetrwało do dziś. Nawet w naszych czasach, czasach wszystko-na-wielką-skalę, dbałość o szczegóły pozostaje przywilejem pewnych wyodrębnionych grup ludzi – fizyków kwantowych, mnichów buddyjskich, botaników, artystów haftu i nanochirurgów – którzy na swój własny sposób trzymają się blake’owskiej zasady cudu tkwiącego w małych rzeczach.


W Skool wyznajemy pogląd, że najcenniejsze doświadczenia mają miejsce poza głównym nurtem kultury makro. Podobnie jak Blake, wierzymy w siłę szczegółów i głębokiej refleksji. Właśnie dlatego nasz założyciel, Toby, stworzył tę firmę, aby zapewnić wyjątkowe, spersonalizowane doświadczenie nauki języków, które stanowi przeciwwagę dla innych, dużych instytucji edukacyjnych instytucji edukacyjnych. Jesteśmy dumni z tego, że jesteśmy małą szkołą, a nasza działalność opiera się na założeniu, że w kontekście edukacji dorosłych mniejsze znaczy lepsze. Dlatego ograniczamy liczbę uczniów w naszych grupach. Chcemy budować bogate relacje edukacyjne i osobiste oraz tworzyć doświadczenia dostosowane do indywidualnych cech i potrzeb każdego z naszych uczniów. 


Skool stawia sobie również za cel zapewnienie kompleksowych wrażeń, łączących naukę języka z zanurzeniem się w cudach świata przyrody, a także odkrywanie lokalnej sztuki i kultury. Dzikie kwiaty i ziarenka piasku są częścią naszego najbliższego otoczenia. Wraz z nadejściem wiosny i w miarę jak nasze kursy na miesiące letnie szybko się zapełniają, chcemy podkreślić, że dla każdego, kto rozważa dołączenie do nas w tym roku, Kornwalia późnym latem i wczesną jesienią (od sierpnia do października) jest idealnym czasem i miejscem (w rzeczywistości moim osobistym faworytem), aby przyjechać i doświadczyć rajskiej przyrody w odosobnieniu – od dzikiego piękna Oceanu Atlantyckiego po unikalne gatunki flory i fauny, które obfitują tu o tej porze roku. 


Dlaczego więc nie wziąć przykładu z Williama Blake’a i nie uciec od społeczeństwa wszystkiego, co wielkie i tej jesieni przyjechać do Skool Cornwall, by doświadczyć cudowności małych rzeczy.  

 
 
na dole strony