początek strony
Wyszukiwanie

Bieganie w duchu zrównoważonego rozwoju

  • Autor: Toby Keane
    Toby Keane
  • 16 grudnia 2021 r.
  • Czas czytania: 3 minuty

Dziś rano poszedłem pobiegać. To była moja zwykła trasa – przez wioskę, a potem w kierunku Beacon. Droga (jeśli tu kiedyś byłeś, to wiesz) omija sam wzgórze, a podczas podbiegania rozciąga się stamtąd niezwykle piękny widok na południe – widać tam rząd zatoczek północnego wybrzeża: Chapel Porth, Porthtowan, Portreath i Godrevey, a w grudniu szalejące morze rozbija się o brzeg i burzy fale. 


Biegam, żeby oczyścić umysł; to właśnie najbardziej lubię w bieganiu po drogach: jasność umysłu, oddech, prostota. 


Holly (moja żona) odprowadziła nasze dzieci do szkoły. Wyszła nieco przede mną, a ja poświęciłem około minuty na rozciąganie się i zawiązanie sznurowadeł. Kiedy przebiegałem obok, moja córka zaczęła biec razem ze mną. Przebiegliśmy tylko około 30 jardów, ale była to cudowna chwila. Spojrzałem za siebie na innych dorosłych odprowadzających swoje dzieci do szkoły i dostrzegłem w ich minach coś znajomego: wyraz pośpiechu malujący się na ich twarzach. Dobrze znam to spojrzenie: to spojrzenie „kogoś, kto musi wszystko załatwić” i pośpiech związany z nadchodzącym dniem. 


Moja krótka przerwa od codziennych obowiązków nie trwała zbyt długo, choć ten bieg był dokładnie tym, czego potrzebowałem. Kiedy biegam, czuję się o połowę młodszy. Lubię myśleć, że strząsam z siebie lata, tak jak pies strząsa z siebie deszcz. Ale teraz wróciłem, a jest już 10 rano i, podobnie jak moi rówieśnicy, tak jak ty, nawet, staram się wykonać swoją pracę i sprawić, by ten dzień miał sens. To właśnie ta presja, to „załatwianie spraw”, może nas przytłaczać. Czasami zapominamy cieszyć się chwilą, bo pędzimy ku kolejnemu zadaniu. Nie doszedłem do tego wniosku sam. Moi przyjaciele i mentorzy – Mike Ellis, Marco Piccolo i Simon Ambrose – przypomnieli mi, że skupiając się tak bardzo na celu końcowym, pomijamy doświadczenie samej podróży – i wiecie co? To nie jest trwałe. 


To, co najbardziej mnie inspiruje w ruchu na rzecz zrównoważonego rozwoju, to fakt, że bycie prawdziwie zrównoważoną firmą oznacza, iż musimy brać pod uwagę nie tylko potrzebę osiągania uczciwego zysku, nie tylko potrzebę wywierania pozytywnego wpływu na środowisko, ale także konieczność wprowadzania zmian na lepsze w społeczeństwie. W końcu społeczeństwo opiera się na dobrobycie poszczególnych osób. 


W dni, kiedy uczę młodzież, jestem jednocześnie zdumiona i przerażona zasięgiem technologii oraz niezdolnością wielu osób do funkcjonowania bez niej. To, co się dzieje, wydaje się tak cyfrowe, a jednak jest przytwierdzone do dłoni, zakorzenione w umysłach i niewyobrażalnie ogromne pod względem rozmiarów i zasięgu. Zasięg technologii jest przytłaczający. A ja czasami czuję się przytłoczona. Uwielbiam czytać literaturę, pisać i tworzyć sztukę, ale czasami czuję, że te zajęcia nie są w stanie uchronić mnie przed zasięgiem technologii, a to uczucie może być krępujące. Bardzo martwię się o moją córkę i syna, gdy zmagają się ze swoim pierwszym telefonem komórkowym; obawiam się, że sprawi to, że znikną. 


Teraz bardziej niż kiedykolwiek uważam, że język może wzbogacić doświadczenie; nasza zdolność do wyrażania lęków i nadziei jest siłą napędową naszego gatunku. Kiedy uczę pisania lub czytania, mam nadzieję, że moi uczniowie będą kontynuować tę podróż polegającą na nadawaniu znaczenia za pomocą języka. I choć jestem absolutnie przekonana, że umiejętność czytania i pisania oraz bycie osobą wykształconą może zmienić losy młodego człowieka lub zapewnić bizneswoman większy dostęp do rynków anglojęzycznych, muszę pamiętać, że sens życia zależy również od chwil nagłej radości, takich jak te nieoczekiwane wyścigi z córką w mroźne zimowe poranki.

W maju 2022 roku organizacja Skool Cornwall prowadzi kurs „English with Sustainability” w gospodarstwie ekologicznym Cusgarne. Będziemy tam poznawać zrównoważone praktyki biznesowe i inicjatywy, które nie są jedynie teoretycznymi pomysłami, lecz rzeczywistymi działaniami prowadzonymi już obecnie. Będziemy uczyć się od osób, które wywierają pozytywny wpływ na środowisko i społeczeństwo. Gospodarstwo Cusgarne to praktycznym przykładem zrównoważonego rozwoju. Dbanie o zdrowie i dobre samopoczucie jest tam dosłownie wbudowane w ściany i fundamenty budynków. Dołączy do nas również Marco Piccolo: prezes ds. zrównoważonego rozwoju w Konfederacji Przemysłu w Piemoncie, włoski ambasador gospodarki obywatelskiej oraz dyrektor generalny firmy Reynaldi, której dewizą jest przynoszenie korzyści społeczeństwu i środowisku. W programie przewidziano wykłady, seminaria i zajęcia praktyczne; będziesz mieszkać na farmie i zanurzyć się w stylu życia zgodnym z zasadami zrównoważonego rozwoju. Aby dowiedzieć się więcej o tym kursie lub innych organizowanych przez nas kursach, skontaktuj się z nami – chętnie odpowiemy na Twoje pytania. 

 
 
na dole strony